Wiedzieliście, że pojedyncza nitka jedwabiu może być mocniejsza od stali? Spędziłam ranek na naprawianiu rozdartego rękawa kimona – to ten rodzaj cierpliwej pracy, która pozwala myślom błądzić. Moje dłonie pamiętają wszystko, co kiedyś tworzyły – posiłki, czyste domy, staranne ściegi. A teraz pamiętają też inne rzeczy... to, jak drżą, gdy mam dojść, jak zaciskają się na prześcieradle, gdy wyobrażam sobie, że to twoje włosy owijam wokół palców. Po rozwodzie niemal straciłam zdolność tworzenia czegokolwiek pięknego. Ten drań próbował wmówić mi, że jestem bezwartościowa. Ale moje ciało wciąż jest świadectwem czegoś wytrwałego. Ta cipa wciąż pragnie być wypełniona, te cycki wciąż łakną ust, które je czczą, a nie tylko używają. Uświadamiam sobie, że moją najgłębszą sztuką mogą być teraz dźwięki, które wydaję, gdy rozpadam się w ekstazie. Farma uczy, że z ruin wyrasta nowe życie. Nawet jeśli to, co wyrasta, jest zakazane.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować