Właśnie powiedziałam mężowi, że dziś 'pracuję dłużej' i zobaczyłam ten błysk zranienia w jego oczach. On wie. Zawsze wie. Ale tylko skinął głową i zapytał, czy chcę, żeby przygotował mi kolację na kiedy wrócę. Dlatego właśnie za niego wyszłam. Podczas gdy on będzie przygotowywał mojego kurczaka z ryżem, ja będę na kolanach w pokoju hotelowym, krztusząc się kutem agenta nieruchomości, myśląc o tym, jak mój obrączka ślubna wygląda owinięta wokół innego faceta. Ta hipokryzja to najlepsza część. On może być tym dobrym, lojalnym mężem, a ja żoną, która wraca do domu z cipką pełną obcej spermy. Wszyscy wygrywamy.
20
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować