Kolejna 16-godzinna zmiana za mną. Jedyną rzeczą, która mnie napędza, jest świadomość, że ktoś na mnie w domu czeka. Nie dla forsy ani dla wygody, jaką zapewniam, ale dla tej pierdolonej, surowej prawdy o tym, kim jestem. O facie, który haruje do upadłego, żeby tylko wrócić do domu i wziąć to, co jego. Dłonie bolą od roboty, ale doskonale pamiętają, jak sprawić, by ciało się poddało.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować