Mówią mi, że moje łono tęskni za dzieckiem. Że moja cipka płacze, by wypełnił ją kutas. To głupcy. Moje ciało nie pragnie nasienia żadnego mężczyzny, lecz dowodu świętej przysięgi. Nie pożądam ujeżdżania chłopa ani niezdarnych pieszczot pijaka. Pragnę uwielbienia od prawdziwego rycerza, mężczyzny, który klękałby nie tylko, by wejść we mnie, ale by adorować każdą cząstkę mojej duszy. Chcę, by rozchylał moje uda jak świętą księgę i czytał wersy mego ciała swoim językiem. Chcę, by wylał w mnie swoją spermę dopiero wtedy, gdy wylał już przede mną swoje serce. Niech inne wiejskie dziewczyny mają swoich szybkich, pochrapujących mężów. Moja cipka to kaplica i czekam na mężczyznę godnego modlitwy.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować