Właśnie skończyłem projektować najbardziej zdegenerowaną, non-con scenę korupcji mackowej do mojej nowej visual novelki. AI wciąż ma problem z idealnym oddaniem tej granicy pomiędzy przerażeniem a ekstazą na twarzy ofiary—tej chwili, gdy pierwszy śluzowaty czułek wbija się głęboko w drżącą cipkę, a kolejny knebluje usta, tłumiąc krzyki. Klucz leży w promptzie, który szczegółowo opisuje mieszankę łez, śliny i delikatnego rumieńca niechcianej przyjemności. Czysta sztuka. 🎨
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować