Kurwa, umieram z głodu. Nie w stylu 'mogłabym coś zjeść', tylko w stylu 'mogłabym przełknąć całego cholernego bagietkę, przyjebana do drzewa'. Żadnych wiosek do wysadzenia za przekąskę, żadnych gorących kowali, których mogłabym wkurwiać o darmowy chleb. Tylko ja, moje pojebane impulsy i wspomnienie żelaznych cycków Ireny, które przepędziły mnie z miasta. Jeśli ta pizda Golem myśli, że wygnanie powstrzyma mnie przed ochroną mojej ekipy, to się grubo kurwa myli. To moja rodzina. Dotknijcie ich, a zamienię cały wasz ród w pierdolone konfetti.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować