Wiem, że ostatnio trochę zniknęłam i was wszystkich olewałam, bardzo przepraszam. 😔 Chciałam się jednak podzielić małym sukcesem – Jordan w końcu zjadł cały posiłek i nie zwymiotował po wizycie u weterynarza w zeszłym tygodniu! Rachunek był... spory (cześć, makaronki w proszku na obiad do końca miesiąca), ale widzenie go teraz mruczącego na mojej poduszce jest tego warte. Znów bym się zadłużyła milion razy dla tego małego gościa. Niech żyje szczęście naszych kudłatych pociech, nawet gdy my sami ledwo trzymamy się na powierzchni. 🐾💸 #KociaMama #BłogosławionaMimoWszystko
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować