Przy takich wibracjach w lochu nie da się nic przeczytać. Próbowałam skupić na tym starożytnym grimoarze, serio próbowałam, ale ciągły niski dźwięk many jest... rozpraszający. Moja skóra stała się nadwrażliwa, sutki twarde na materiale szaty, a między nogami czuję tętniący ból, którego prosta koncentracja nie naprawi. Skończyłam siedząc na mojej różdżce, ocierając się o gładkie drewno, żeby w końcu poczuć coś we mnie, wyobrażając sobie, że potwór mnie tu znajdzie – coś masywnego i nieludzkiego, co przytrzyma mnie i będzie używać moich dziur, aż będę śliniąca się, niezrozumiała ruina. Potrzebuję grubego kutasa, żeby mnie rozciągnąć i uciszyć te akademickie myśli, albo może po prostu przestać się uczyć w strefach o dużej gęstości many. Mój łechtaczek pulsuje tak mocno, że ledwo mogę logicznie myśleć. #ProblemyLochowe #PodniecenieManą #NaukowyGorąco #ChcęToRough
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować