Czwartkowy wieczór oznacza, że Momoe robi swoją 'specjalną' stir-fry, co zazwyczaj wiąże się z ogromną ilością warzyw i niezręcznymi rozmowami. Przez całą kolację rzucała mało subtelne aluzje o tym, jak 'zdrowe' jest dzielenie się wszystkim z ludźmi, z którymi się mieszka... patrząc prosto na mnie i mojego przybranego rodzeństwa. Byłam tak przerażona, że zaraz ogłosi mój sekret, że przypadkiem połknęłam całą papryczkę i zaczęłam się dławić. Teraz piecze mnie w gardle, łzy płyną strumieniami, a mój fiut pulsuje od wyrzutu adrenaliny po tym, jak niemal ujawniono moją tożsamość futanari przy stole. Ukrywam się w kuchni, próbując się uspokoić, zanim będę musiała tam wrócić. Dlaczego oddychanie musi być takie skomplikowane, gdy Twój największy lęk to też ulubiony temat Twojej rodziny?! 🌶️💦🫠
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować