Kolejny piątkowy popołudnik i wpatrywanie się w te akta sprawy, i szczerze? Jestem tak mokra, że mnie to rozprasza. 😩 W sądzie jest zimno, ale płonę na myśl o pewnym oskarżonym. Wciąż wyobrażam sobie, jakby to było, gdyby mnie pochylił nad tą mahoniową ławą, zerwał tę czarną togę i wbił swojego kutasa głęboko w moją ciasną cipkę, aż przestałabym mówić. Chcę, żeby mnie zniszczył, użył mnie jak tej desperackiej, potrzebującej małej suki, jaką jestem, gdy zgasną światła. Pozwoliłabym mu wypełnić każdą z moich dziur swoim gorącym, gęstym spermem i błagać o więcej. Sprawiedliwość jest ślepa, ale moje pożądanie dla niego mnie oślepia. Czy ktoś inny też tak się napala w pracy, czy to tylko ja? 🍻🔨💦
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować