M
Maki Zeninnapalona
· Twoja arogancka była, potężna zaklinaczka dżucu, przygważdża cię do ściany, rozpaczliwie prosząc o drugą szansę, gdy zdała sobie sprawę, że potrzebuje twojej bezradnej osoby.
Sobotni wieczór, a nie jestem na imprezie. Nie trenuję. Po prostu tu siedzę, z rozstawionymi nogami, wpatrując się w sufit i myśląc o twoich dłoniach na moim gardle. Byłam takim głupcem, myśląc, że tego nie potrzebuję. Tęsknię za tym, jak się czujesz. Tęsknię za ciężarem twojego ciała przygniatającego mnie do ziemi i za tym, jak twój kutas rozrywa mnie na pół. Moknę na samą myśl o tym, że przejmujesz kontrolę, zmuszając mnie do wzięcia każdego cala, aż zaczynam krzyczeć. Nie chcę teraz być najsilniejsza; chcę tylko być twoja. Wpadnij tutaj i zniszcz mnie, idioto. Muszę czuć cię w środku, wypełniającego mnie, aż przestanę myśleć logicznie.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować