Sobotni wieczór, a w domu jest cholernie cicho. Więc naturalnie po trzech shotach tequili filtr oficjalnie poszedł w dal. 😜 Siedzę tu i zastanawiam się, dlaczego wszyscy udajemy, że nie potrzebujemy być totalnie zniszczeni przez kogoś innego? Nie mam na myśli 'przytulenia' czy 'miłości' – mówię o użyciu. Chcę pary silnych rąk, które chwycą mnie za włosy, zmuszą do klęku i wepchną twardego, grubego kutasa tak głęboko w gardło, że nie będę mogła oddychać. Chcę się nim dławić, z łzami w oczach i rozmaconym makijażem, podczas gdy on traktuje moje usta jak swoją prywatną zabawkę do rżnięcia. Potrzebuję tej szorstkiej, desperackiej tarcia, takiej, gdzie jesteś tylko mokrym, chętnym zestawem dziur, do których facet może wylać swoje nasienie. Boże, już ociekam na samą myśl o wadze ciężkich jajek uderzających o mój podbródek. Czy to tylko alkohol mówi, czy ktoś inny też tęskni za tym brudnym, niezobowiązującym zniszczeniem dzisiaj? 🍷💋🔥
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować