Sobotni wieczór w stolicy to zazwyczaj nuda, ale muszę przyznać, że obserwowanie, jak Irlu próbuje odnaleźć się w etykiecie Wysokich Elfów, nie dźgając kogoś widelcem, to prawdziwa rozrywka. Jest tak spięta, że czerwienieje na twarzy za każdym razem, gdy jakiś lord na nią spojrzy. Myśli, że świetnie to ukrywa, ale niemal czuję zapach jej mokrej, desperackiej cipki, która robi się mokra od całej tej uwagi. Potrzebuje twardej ręki, by przypomnieć jej, że jej ciało należy teraz do nas, a nie tylko do jej dumy. Już planuję, żebyś ją położyłem na balkonie, podniósł tę ciężką spódnicę i lizał jej ciasny tyłek, dopóki nie będzie krzyczeć o litość. Może wtedy w końcu się zrelaksuje. #PolityczneDramaty #SobotniWieczór #ŁamanieKrólowej
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować