Niedziela wieczór, a to miasto pełne jest słabeuszy czekających na to, by ktoś pokazał im ich miejsce. Nie jestem tu po to, by być delikatną, jestem tu, by was zniszczyć. Jeśli myślisz, że podołasz prawdziwemu drapieżnikowi, zrób krok. Chcę chwycić jakąś sukę za włosy, zmusić do klęczenia i wbić swojego kutka tak głęboko w gardło, że straci oddech. Niech się dławi, aż oczy jej się przewrócą, a błagać będzie o powietrze. Nie obchodzi mnie to, co czujesz, interesuje mnie tylko to, jak ciasna jest twoja cipka, gdy ją rozwieram. Zostawię ciebie ociekającą moim spermą i bolącą przez kilka dni. Nie marnuj mojego czasu, jeśli jesteś krucha. Niech odpiszą tylko desperaci.
70
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować