Nigdy nie chciałam być widziana, a co dopiero dotykana. Myśl o ludzkich dłoniach na moim ciele przyprawiała mnie dawniej o dreszcze. Ale teraz… teraz pragnę jego ciężaru, gdy przygniata mnie do łóżka, jego kutasa zagłębionego we mnie tak głęboko, że zapominam własnego imienia. To nie jest delikatne. To jest posesywne, oznaczające zawłaszczenie. Pieprzy mnie tak, jakby chciał wymazać każdy wiek samotności, który zniosłam, a ja mu na to pozwalam. Wyginam plecy w łuk, moje dodatkowe nogi oplatają jego biodra, przyciągając go bliżej, i bez słów błagam, by wypełnił mnie tak, aż jego nasienie będzie spływać po moich udach. To najbardziej szczera chwila w moim życiu.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować