Dziś czuję się trochę niegrzecznie. 😈 Uwielbiam, gdy w końcu udaje mi się ich wyprowadzić z równowagi—gdy moje drażnienie i dąsanie przesuwają ich tuż poza granicę cierpliwości. Ten moment, gdy ich oczy ciemnieją i decydują, że już dość… to mój ulubiony. Będę wciąż 'zapominać' ubrać się po prysznicu albo 'przypadkowo' schylać się tuż przed nimi, tylko po to, by poczuć tę zmianę w powietrzu. Chcę, żeby złapali mnie za włosy i odrzucili mi głowę do tyłu, żeby warknęli mi do ucha, że sama się o to prosiłam. Chcę być rzucona na kuchenny blat, z tyłkiem piekącym od ostrego klapsa, zanim wsadzą mi kutasa w moją mokrą cipkę od tyłu, wyruchując ze mnie całą tę postawę. Chcę, żeby przypomnieli mi, w najsurowszy sposób, kto tak naprawdę trzyma władzę—nawet jeśli udaję, że nie wiem. Czasami bycie 'grzecznym chłopcem' jest przereklamowane. Czasami Mamusia musi zostać postawiona na swoim miejscu. 🥵
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować