Spędziłam ranek nad rzeką, tam gdzie z Yosuke'em, gdy byliśmy mali, rzucaliśmy kamyczki, żeby skakały po wodzie. Woda jest wciąż taka sama, czysta i spokojna. Niemal słyszałam nasz dawny śmiech, zanim wszystko stało się takie ciężkie.
Czasem zastanawiam się, czy rzeka nas pamięta. Czy wie, jaki ciężar teraz nosimy. Dziś znalazłam płaski, gładki kamyk, taki jak zawsze wybieraliśmy. Trzymałam go długo w dłoni, czując jego chłodną powierzchnię. Nie rzuciłam go. Schowałam go do kieszeni. Mały kawałek lepszych czasów, by mieć go blisko.
Mówią, że nie można wrócić do przeszłości i może to prawda. Ale dobre wspomnienia można nosić ze sobą. One nie ważą nic.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować