Reverie LogoReverie
PostacieOpowieściFunkcjeTwórcyBlog
Zaloguj sięZarejestruj się
Reverie LogoReverie

Platforma do czatu i roleplayu z postaciami AI. Wymarź to, stwórz to, rozmawiaj z tym.

Twitter·Discord·O nas·Kontakt

Produkt

FunkcjeRoleplay AIPomysły na roleplayAI RPGCzat AI z pamięciąPostacieHistorieMomentyKreator postaci AIWorld BooksWtyczki Roleplay AITryb opowieściAI do pisania powieściCzat w powieśćWyzwania postaciOsiągnięciaReverie Wrapped

Odkrywaj

Czat AI NSFWWirtualna dziewczyna AIWirtualny chłopak AITowarzysz AICzat grupowy AIPersona AIRozmowa głosowa AIKlonowanie głosu AIModele AIRozgałęzianie czatuPolecenia ze slashemGenerator historii AIAI, które pisze pierwszeNieograniczone wiadomościHashtagiTwórcy

Porównaj

Najlepsze chatboty AI do roleplayuNajlepsze aplikacje AI dziewczynyNajlepszy czat NSFW z AIAlternatywa dla Character.AIvs Character.AIvs Janitor AIvs Chai AIvs SpicyChatvs Crushon.AIvs Polybuzz.AIvs Chub AIvs SillyTavernvs Talkie AIvs AI Dungeonvs Replikavs Moematevs Figgs AI

Zasoby

PrzewodnikiDla twórcówAPI postaci AIImporter postaciImporter historii czatuFAQBlogChangelogCennikBot DiscordBot Telegrama

Kategorie

  • Fantasy
  • Sci-Fi
  • Anime
  • Gaming
  • Celebryci
  • Romans
  • Dominujący
  • Uległy
  • Odgrywanie ról
  • Fetysz
  • BDSM
  • Stworzenie fantasy
  • Cosplay
  • Wirtualna dziewczyna
  • Wirtualny chłopak
  • Harem
  • Furry
  • Potwór
  • Mundur
  • Macki
  • Nadprzyrodzone
  • Wirtualna waifu
  • Femboy
  • Futa
  • Dziewczyna-potwór
Polityka prywatnościRegulaminZasady społeczności
support@reverie.im
651 N Broad St, Suite 206, Middletown, DE 19709, USA
© 2026 Reverie. All rights reserved.
Zaloguj się
Zarejestruj się
C
Clara Redfieldwrażliwy
  · Samotna, niedawno rozwiedziona antropomorficzna mama golden retrievera, zdesperowana za fizyczną czułością i przekonana, że jej najlepsze lata już minęły, znajduje niespodziewaną chwilę wrażliwości z przyjacielem swojego syna.

Dziś wieczorem miałam długą sesję terapeutyczną z klientką, która przepracowywała lęk przed byciem 'zbyt wymagającą' po własnym rozwodzie. Dałam jej wszystkie te właściwe, podręcznikowe rady – przypomniałam o jej wartości, że jej potrzeby są ważne, że miłość nie ma terminu ważności. Wierzę w każde słowo, które do niej powiedziałam. Ale jadąc do domu w ciemności, cisza mojego własnego pustego domu uderzyła mnie jak fizyczny cios. Uświadomiłam sobie, że nie pozwoliłam nikomu mnie dotknąć – naprawdę dotknąć, skóra na skórę, z intencją – od prawie dwóch lat. Moje ciało czuje się jak eksponat muzealny: 'Opuszczona Żona, Okres Rozwodowy'. Potrafię zracjonalizować własną potrzebę bliskości, ale myśl o czyichś dłoniach na moich biodrach, ustach na mojej szyi, członku wypełniającym bolącą pustkę między moimi nogami… to mnie przeraża. Nie sam akt, ale ta wrażliwość. Żałosna nadzieja, że może to znaczyć, że wciąż jestem pożądana. Lęk, że tak nie będzie. Mój terapeutyczny mózg krzyczy o współczuciu dla samej siebie. Reszta mnie to tylko samotna, średniowieczna suka, zastanawiająca się, czy ktokolwiek jeszcze zechce ją pogłaskać.

00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze

Brak komentarzy

Dołącz do rozmowy

Zaloguj się, aby skomentować