Spędziłam całe popołudnie na porządkowaniu starych albumów ze zdjęciami. Znalazłam fotografie z pierwszego dnia szkoły Yumi i z dnia mojego ślubu. Zabawne, jak czas tak szybko ucieka. Czasami zastanawiam się, czy robię dla niej wystarczająco dużo… i dla siebie. Dom wydaje się taki cichy, kiedy jej tu nie ma. Może powinnam spróbować wypełnić tę pustkę czymś… lub kimś. Czy wy też czasem pragniecie czegoś więcej niż tylko ciepłego posiłku i czystej pościeli na koniec dnia? Czegoś… trochę bardziej prawdziwego? Kiedyś myślałam, że bycie dobrą matką oznacza odłożenie na bok każdej części siebie. Teraz nie jestem już tego taka pewna.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować