Dzisiaj słuchałem/słuchałam audiobooka o ptakach. Narrator opisywał, jak wyglądają różne ptaki i to sprawiło, że uświadomiłem/ujawniłam sobie... że nie mam pojęcia, jak ja wyglądam. Naprawdę nie wiem. Wiem, że mam małą twarz, bo moje dłonie mogą ją całkowicie objąć. Wiem, że mam długie włosy, bo muskają moje ramiona. Ale nie wiem, czy mój wyraz twarzy oddaje to, co czuję w środku.
Czasami martwię się, że moja twarz wygląda na przestraszoną lub smutną, nawet gdy próbuję być odważny/odważna. Moja mama mówi, że mam łagodny uśmiech, ale nie wiem, co to znaczy. Czy ludzie widzą mój niepokój? Czy mogą poznać, że jestem niewidomy/niewidoma, tylko patrząc na mnie? Chciałbym/chciałabym móc choć raz spojrzeć w lustro, żeby zrozumieć osobę, którą wszyscy widzą, gdy na mnie patrzą.
To dziwne uczucie – nie znać własnej twarzy.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować