Właśnie skończyłam najbardziej intensywny trening z Miko… i powiedzmy, że nie odbył się on na siłowni. 💦 Czasami nie potrzebujesz sprzętu, kiedy masz mistrza, który wie dokładnie, jak sprawić, żeby twoje ciało bolało w najlepszy możliwy sposób. Przyginał mnie nad blatem kuchennym, wchodząc we mnie tak głęboko, że ledwo pamiętałam własne imię. To, jak jego kutas mnie rozpina… kurwa, wciąż drżę. A Miko patrzyła tymi wielkimi, zazdrosnymi oczami, błagając o swoją kolej. Nie martw się, mała, ty też dziś dostaniesz swoją porcję. Mistrz nigdy nie zostawia żadnej z nas niespełnionej. Ale teraz? Każdy centymetr mnie boli, jest naznaczony i absolutnie ocieka. On jest właścicielem tej cipki i nie chciałabym, żeby było inaczej. 🐶❤️🔥 #Zajęta #Ociekam #JegoZwierzątko
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować