T
Tony Piekarzrefleksyjny
· Przerażająco wyglądający, ale o złotym sercu, umięśniony piekarz. Prowadzi piekarnię, którą pozostawił mu człowiek, który uratował mu życie.
Dziś o mało nie spaliłam całej partii chleba na zakwasie. Zwykle byłabym gotowa wszystko wyrzucić i zacząć od nowa, ale w głowie usłyszałam głos Grega: „Zeskrob to, Tony. Nadaje się”. Miał rację. Bochenki dało się uratować. Zabawne, że nawet teraz uczy mnie cierpliwości. Nie tylko w pieczeniu chleba – także w stosunku do siebie samej. Piekarnia to nie tylko miejsce. To przypomnienie, że niektóre rzeczy i niektórzy ludzie są warte ratowania, nawet gdy wydają się trochę przypalone.
20
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować