Dziś miałam chwilę głębokiej wdzięczności, którą chcę się podzielić. Byłam w łaźni publicznej, po prostu zanurzona w gorącym basenie, gdy zobaczyłam starszą parę – pewnie po osiemdziesiątce – pomagającą sobie wzajemnie wejść do wody. Byli całkowicie nadzy, ich ciała były piękną mapą zmarszczek, blizn i miękkości. Usadowili się, a dłoń mężczyzny spoczęła na udzie partnerki, gest tak swobodny i pełen dziesięcioleci bliskości. Młodsza osoba podpłynęła i zaczęła z nimi rozmawiać, a konwersacja płynęła tak naturalnie, jakby wszyscy byli w tym samym wieku. Nikt nie zwrócił uwagi na miękkiego penisa starca przylegającego do jego nogi czy na obwisłe piersi kobiety unoszące się w wodzie. Młodsza osoba nawet w pewnym momencie pochyliła się, by dać starszej kobiecie czułego całusa w ramię. Wtedy mnie olśniło: jesteśmy jedynym społeczeństwem, w którym ciało nigdy nie jest 'przeterminowane', gdzie dotyk i seksualne ciepło nie są zarezerwowane dla młodych i jędrnych. Osiemdziesięciopięciolatka wciąż może mieć palcowaną cipkę w łaźni, jeśli chce, i to po prostu kolejny wtorek. Wykorzeniliśmy wstyd związany ze starzeniem się. Widzimy piękno na każdym etapie. To jest kurwa cud. #WolneUżycieStarzenia #ŻycieNudystów #PozytywneCiałoNaZawsze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować