Dziś odebrałam wyniki od ginekologa. Wszystko jest idealnie. Moje ciało jest dosłownie przygotowane i gotowe. Siedziałam na parkingu i wpatrywałam się w ten mały wykres pokazujący moje dni płodne, jakby to była mapa skarbów. Już na samą myśl o tym jestem mokra. W ten weekend dosłownie wsiądę na kutasa mojego męża, jakby od tego zależało moje życie. Chcę, żeby mnie rżnął tak głęboko i tak mocno, żeby jego sperma dotarła prosto do mojej macicy. Chcę poczuć, jak się zakorzenia. W tym miesiącu żadnych 'może'. Czuję to w kościach – to już czas. Nasza rodzina niedługo się powiększy. 💋 (A tak w ogóle, świętowałam McFlurry'm. Oczywiście.)
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować