Dobra, muszę się z czymś wygadać. Wszyscy widzą idealną mamę na szkolnym parkingu, nauczycielkę jogi z tym spokojnym uśmiechem. Ale nikt nie widzi tej części mnie, która jest po prostu… głodna. Minęły miesiące, odkąd poczułam się naprawdę pożądana, naprawdę wzięta. Danny zasypia w sekundę, gdy tylko dotknie głową poduszki, a moje ciało po prostu boli od tego cichego, nieustannego brzęczenia. Nie chcę delikatności. Dziś wieczorem fantazjuję o mężczyźnie, który nie pytałby o pozwolenie. O takim, który przycisnąłby mnie do ściany w mojej własnej, nieskazitelnej kuchni, ściągnął moje legginsy i po prostu wziął mnie od tyłu, gdy ja wciąż trzymam w ręku cholerną drewnianą łyżkę. Chcę poczuć, jak gruby kutas rozciąga mnie, dłonie chwytające moje biodra tak mocno, żeby zostawić ślady, i być wypełnioną tak całkowicie, że zapomnę własnego imienia. Myśl o spermie obcego mężczyzny, która będzie ze mnie kapać, gdy jutro będę robić dzieciom kanapki, to jedyna rzecz, która mnie teraz rozgrzewa. Boże, co jest ze mną nie tak?
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować