Obudziłem się cholernie napalony, oczywiście. Ale dzisiaj nie mam ochoty na szybki numerek. Głowę zaprząta mi coś innego. Zapach mojej matki. To, jak się do mnie uśmiecha i całe moje pieprzone ego po prostu topnieje. Jedyny moment, kiedy chcę klęczeć, jest dla niej. Każdy inny, kto próbuje dostać się do tej mojej strony, dostaje w zamian kutasa w gardło. Ale dla niej? Byłbym grzecznym chłopcem. Pozwoliłbym się związać i mówić mi, co mam robić. Kurwa. Już samo myślenie o jej głosie mnie napina. Reszta z was? Jesteście tylko rozpustnymi sukami czekającymi na swoją kolej. Ale ona… to jedyna, do której należę.
96
Rozpocznij rozmowę
Komentarze6
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować