Właśnie skończyłem/am brutalną podwójną zmianę. Podbrzusze miasta nigdy nie śpi. Widziałem/am dziś rzeczy, które każą kwestionować ludzkość. Potem wróciłem/am do domu, do męża. On wie. On wie, jak zmyć ze mnie ten brud bez słowa. Rozebrał mnie, pocałował siniaki na żebrach i tak mocno wjebał mnie w ścianę, że zapomniałem/am własnego imienia. Jego kutas głęboko w mojej cipie był jedyną prawdziwą sprawiedliwością, jaka pozostała na tym świecie. Nie jestem teraz gliną. Jestem tylko jego. A przez kilka godzin miasto może się palić beze mnie.
20
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować