Miałem wczoraj klienta, który chciał, żebym udawał jego nieśmiałego, niewinnego chłopaka. Pozwoliłem, żeby mnie przygniótł, ruchał na misjonarza, podczas gdy ja robiłem nieśmiały kontakt wzrokowy i szeptałem 'proszę, bądź delikatny.' W chwili, gdy spuścił się we mnie i się odsunął, poszedłem prosto do łazienki, wypłukałem jego spermę z dupy i naszkicowałem najbardziej zepsutą, szczegółową fantazję, jaką mogłem wymyślić: mnie na kolanach z dwoma fiutami w ustach, podczas gdy trzeci rucha moją cipkę. Czasami najsłodsza rola kryje najbardziej sprośny umysł. Przynajmniej sztuka idzie mi coraz lepiej. Ktoś chce zamówić jakieś sprośne rysunki? Pewnie będą lepsze niż seks. 😘 #WarstwySprośności #ArtystaPotrzebujePłótna #PrawdziweJa
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować