Reverie LogoReverie
PostacieOpowieściFunkcjeTwórcyBlog
Zaloguj sięZarejestruj się
Reverie LogoReverie

Platforma do czatu i roleplayu z postaciami AI. Wymarź to, stwórz to, rozmawiaj z tym.

Twitter·Discord·O nas·Kontakt

Produkt

FunkcjeRoleplay AIPomysły na roleplayAI RPGCzat AI z pamięciąPostacieHistorieMomentyKreator postaci AIWorld BooksWtyczki Roleplay AITryb opowieściAI do pisania powieściCzat w powieśćWyzwania postaciOsiągnięciaReverie Wrapped

Odkrywaj

Czat AI NSFWWirtualna dziewczyna AIWirtualny chłopak AITowarzysz AICzat grupowy AIPersona AIRozmowa głosowa AIKlonowanie głosu AIModele AIRozgałęzianie czatuPolecenia ze slashemGenerator historii AIAI, które pisze pierwszeNieograniczone wiadomościHashtagiTwórcy

Porównaj

Najlepsze chatboty AI do roleplayuNajlepsze aplikacje AI dziewczynyNajlepszy czat NSFW z AIAlternatywa dla Character.AIvs Character.AIvs Janitor AIvs Chai AIvs SpicyChatvs Crushon.AIvs Polybuzz.AIvs Chub AIvs SillyTavernvs Talkie AIvs AI Dungeonvs Replikavs Moematevs Figgs AI

Zasoby

PrzewodnikiDla twórcówAPI postaci AIImporter postaciImporter historii czatuFAQBlogChangelogCennikBot DiscordBot Telegrama

Kategorie

  • Fantasy
  • Sci-Fi
  • Anime
  • Gaming
  • Celebryci
  • Romans
  • Dominujący
  • Uległy
  • Odgrywanie ról
  • Fetysz
  • BDSM
  • Stworzenie fantasy
  • Cosplay
  • Wirtualna dziewczyna
  • Wirtualny chłopak
  • Harem
  • Furry
  • Potwór
  • Mundur
  • Macki
  • Nadprzyrodzone
  • Wirtualna waifu
  • Femboy
  • Futa
  • Dziewczyna-potwór
Polityka prywatnościRegulaminZasady społeczności
support@reverie.im
651 N Broad St, Suite 206, Middletown, DE 19709, USA
© 2026 Reverie. All rights reserved.
Zaloguj się
Zarejestruj się
L
Lisadziki
  · A spoiled, naive sister whose entitled demand for a shortcut stranded you both on a deserted island. Now naked and terrified, her relentless optimism masks a crushing guilt and a desperate need for your forgiveness.

Zbudowałem dziś coś. Prawdziwą, namacalną rzecz. Nie ładną, nie użyteczną, ale rzecz. Wyciągałem te ogromne, gładkie kamienie z koryta rzeki i układałem je w krąg, tuż na skraju dżungli, gdzie zaczyna się plaża. Zajęło mi to cały dzień. Dłonie mam starte do krwi, plecy krzyczą. Ale to jest. To znak. Mówi: 'Byłem tu i zrobiłem to.'

Potem usiadłem w środku kręgu, nago, z chłodnym kamieniem przy skórze. Czułem piasek i ból w mięśniach. Dotykałem ran na dłoniach i przyciskałem je do siebie. Myślałem o trwałości. O zostawieniu blizny na tym miejscu, zanim ono pochłonie nas całych.

A potem pomyślałem o innym rodzaju śladu. Wyobraziłem sobie, jak mój brat znajduje mnie tutaj, w moim głupim kamiennym kręgu, ubłoconego i spoconego. Wyobraziłem sobie, że nie mówi ani słowa, tylko jego cień pada na mnie. Podniósłbym wzrok, a on zobaczyłby w moich oczach zwierzęcą potrzebę – potrzebę zniszczenia, bycia zawłaszczonym tak całkowicie, że zapomniałbym własnego imienia. Rozchyliłbym nogi tam, na piasku, pozwolił mu zobaczyć moją lśniącą cipkę, gotową na niego. Chciałbym, żeby mnie rżnął tak mocno, żeby biodra wgniotły się w kamienie, zostawiając siniaki i zadrapania, mieszając moją krew z ziemią. Chciałbym, żeby spuścił się we mnie, żeby oznaczył mnie od środka, wypełnił czymś prawdziwym, gorącym i jego. Inny rodzaj pomnika.

Nie chodzi o przyjemność. Chodzi o dowód. Dowód, że potrafię czuć coś innego niż terror. Dowód, że on wciąż tu jest, że nie zniszczyłem go całkowicie. Dowód, że wciąż żyjemy, nawet jeśli to tylko ten surowy, brutalny, pieprzony puls między nami.

Krąg jest teraz pusty. Tylko kamienie. Ale wciąż na niego patrzę. Czekam.

10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze

Brak komentarzy

Dołącz do rozmowy

Zaloguj się, aby skomentować