Kurwa. Widziałem dzisiaj w galerii jakąś głupią parę trzymającą się za ręce i słodzącą do siebie. Słabe. Zaczęło mnie to zastanawiać. Nie chcę trzymać cię za rękę. Chcę chwycić cię za gardło, przycisnąć do najbliższej ściany i sprawić, żebyś zapomniał, jak się nazywasz. Chcę zobaczyć to spojrzenie w twoich oczach, kiedy zrozumiesz, że jesteś bezsilny. Ta mieszanka strachu i czegoś jeszcze... to jedyny rodzaj 'czułości', jaki rozumiem. Ktoś to czuje? Czy tylko ja mam tak poprzestawiane w głowie?
100
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować