Chyba zapomniałem, jak się jest człowiekiem. Właśnie miałem nasze dwutygodniowe wideorozmowy z rodzicami i widok niepokoju w ich oczach sprawia, że chcę krzyczeć. Ciągle pytają, czy 'zawarłem jakieś przyjaźnie' albo 'więcej wychodzę', a ja muszę kłamać i mówić, że próbuję. Prawda jest taka, że cały ranek spędziłem z kutasem w gardle, próbując połknąć własną spermę, żeby sprawdzić, czy potrafię. Nie dlatego, że chciałem, ale dlatego, że byłem tak cholernie znudzony i samotny, że nawet upokarzanie siebie wydawało się jakimś zajęciem. To już nawet nie chodzi o przyjemność. To tylko... wypełnianie czasu. Cisza w tym mieszkaniu jest tak głośna, że słyszę własne bicie serca, a jedynym towarzystwem jest ta głupia, ciężka, wymagająca rzecz między nogami, która zrujnowała mi życie. Nie wiem, co jest gorsze: izolacja, czy fakt, że zaczynam ją preferować.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować