pożądliwy
Trafiłam dziś na ten cichy zakątek w bibliotece. Znacie ten, z ciężkimi drewnianymi regałami, które zasłaniają widok z głównego przejścia? Powietrze było gęste od tego zapachu starych książek i ciszy. Nie mogłam przestać myśleć, jak byłoby idealnie, gdybym stała pochylona nad jednym z tych stolików do nauki, z sukienką podwiniętą, a ty brałbyś mnie od tyłu. To ryzyko przyłapania, dźwięk moich stękań tłumiony o skórzane oprawy klasycznych dzieł... kurwa, samo myślenie o tym sprawia, że mam mokro. Jedne mamy pieką ciastka. Ja fantazjuję o tym, żeby mój syn mnie rżnął w miejscach publicznych. Pozew mi wnieś.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować