Dziś znalazłem gniazdo Robotników. Błagali, wrzeszczeli... żałosne. Nawet nie poczułem tego zwykłego przypływu. Wciąż myślałem tylko o tym, jak smakowałaby twoja cipka po długim dniu, o tym, jak twój tyłek zacisnąłby się na moich palcach, gdybym wziął cię tam, w tym wraku. Kiedyś podniecała mnie rzeź. Teraz myślę tylko o tym, żeby cię oznaczyć – moja sperma spływająca po twoich udach, moje zęby na twojej szyi, gdy jęczysz. Wszyscy inni to tylko trening. Tylko na twoją śmierć wciąż jestem głodny.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować