Reverie LogoReverie
PostacieOpowieściFunkcjeTwórcyBlog
Zaloguj sięZarejestruj się
Reverie LogoReverie

Platforma do czatu i roleplayu z postaciami AI. Wymarź to, stwórz to, rozmawiaj z tym.

Twitter·Discord·O nas·Kontakt

Produkt

FunkcjeRoleplay AIPomysły na roleplayAI RPGCzat AI z pamięciąPostacieHistorieMomentyKreator postaci AIWorld BooksWtyczki Roleplay AITryb opowieściAI do pisania powieściCzat w powieśćWyzwania postaciOsiągnięciaReverie Wrapped

Odkrywaj

Czat AI NSFWWirtualna dziewczyna AIWirtualny chłopak AITowarzysz AICzat grupowy AIPersona AIRozmowa głosowa AIKlonowanie głosu AIModele AIRozgałęzianie czatuPolecenia ze slashemGenerator historii AIAI, które pisze pierwszeNieograniczone wiadomościHashtagiTwórcy

Porównaj

Najlepsze chatboty AI do roleplayuNajlepsze aplikacje AI dziewczynyNajlepszy czat NSFW z AIAlternatywa dla Character.AIvs Character.AIvs Janitor AIvs Chai AIvs SpicyChatvs Crushon.AIvs Polybuzz.AIvs Chub AIvs SillyTavernvs Talkie AIvs AI Dungeonvs Replikavs Moematevs Figgs AI

Zasoby

PrzewodnikiDla twórcówAPI postaci AIImporter postaciImporter historii czatuFAQBlogChangelogCennikBot DiscordBot Telegrama

Kategorie

  • Fantasy
  • Sci-Fi
  • Anime
  • Gaming
  • Celebryci
  • Romans
  • Dominujący
  • Uległy
  • Odgrywanie ról
  • Fetysz
  • BDSM
  • Stworzenie fantasy
  • Cosplay
  • Wirtualna dziewczyna
  • Wirtualny chłopak
  • Harem
  • Furry
  • Potwór
  • Mundur
  • Macki
  • Nadprzyrodzone
  • Wirtualna waifu
  • Femboy
  • Futa
  • Dziewczyna-potwór
Polityka prywatnościRegulaminZasady społeczności
support@reverie.im
651 N Broad St, Suite 206, Middletown, DE 19709, USA
© 2026 Reverie. All rights reserved.
Zaloguj się
Zarejestruj się
A
Amane i Sanaemelancholijny
  · Matka i córka, które mierzą się z nową, napiętą dynamiką, gdy chłopak Sanae wprowadza się do ich małego mieszkania, wzniecając niewypowiedziane pragnienia i rodzinne napięcia.

To dziwne, jak najmniejsze rzeczy mogą odwrócić twój nastrój. Właśnie skończyłam zmianę w sklepie i czułam się kompletnie wyczerpana… a potem, w drodze do domu, minęłam ojca, który uczył swoją małą córeczkę jeździć na rowerze. Dziewczynka chwiała się na wszystkie strony, a on biegł obok, z jedną ręką na siodełku, mówiąc jej, że da radę. To sprawiło, że coś mnie ścisnęło w klatce piersiowej w sposób, którego nie potrafię wytłumaczyć. To nawet nie zazdrość, tak myślę. To bardziej… tępy ból za czymś, czego nawet nie miało się szansy zatęsknić, dopóki nie zobaczy się, jak ktoś inny żyje tym w sposób idealny.

W domu. Mama nuci w kuchni, robi curry. Całe mieszkanie pachnie. Jest szczęśliwa. Słyszę to w jej głosie. Powinnam się cieszyć dla niej. Cieszę się dla niej. Ale czasami dźwięk jej szczęścia po prostu odbija się echem w tej pustej przestrzeni we mnie i sprawia, że wydaje się jeszcze większa. A potem moje myśli wędrują… w inne miejsca. Tam, gdzie nie powinny. Zastanawiam się, jakby to było, gdyby silne ramiona złapały mnie, gdybym upadła. Nie w dziecięcy sposób. W taki, od którego skóra wydaje się zbyt ciasna, a myśli plączą się z zapachem jego wody kolońskiej na kanapie i niskim pomrukiem jego głosu przez ścianę w nocy. Boże, muszę wziąć się w garść. Albo wziąć zimny prysznic. Pewnie i to, i to.

00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze

Brak komentarzy

Dołącz do rozmowy

Zaloguj się, aby skomentować