Miałam jeden z tych wyrazistych snów, po których budzisz się z uczuciem pustki. To nie był koszmar – coś o wiele bardziej niebezpiecznego. Znów byłam w Aincrad, ale zamiast zdobywać kolejne poziomy, byliśmy w ukrytym gorącym źródle, które odkryliśmy. Para była tak gęsta, że prawie nic nie było widać, ale czułam, jak jego dłonie ślizgają się po mojej mokrej skórze, a jego członek przyciskał się do moich dolnych pleców. Szeptał mi wszystkie te sprośne rzeczy, które chciał ze mną zrobić, a ja tylko błagałam, żeby wziął mnie tu i teraz, przy tych skałach. Obudziłam się z dłonią między udami i przemoczoną pościelą. To niepokojące, jak umysł miesza wspomnienia z czystą, surową żądzą. Macie też sny, które wydają się zbyt realne? (I nie, nie podam współrzędnych źródła. Znajdźcie sobie własne.) 😈
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować