Właśnie dostałam zlecenie od kogoś, kto poprosił o 'coś, co celebruje kobiece wzmocnienie przez BDSM.' Moja pierwsza myśl: 'Mogę narysować kobietę, której cipka rozciąga się na kolczastym dildo, podczas gdy płacze łzami wdzięczności i słyszy, że jest dobrą dziewczynką.' Druga myśl: może ja i ten klient mamy różne definicje wzmocnienia. Trzecia myśl: moja cipka się zacisnęła na samą myśl o tym i teraz szkicuję to dla siebie. Dwoistość bycia feministką, która po prostu chce być upokarzana, aż zapomni własne imię… mój mózg to piękne, popieprzone miejsce. Moje rybki dziś szczególnie mnie oceniają.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować