Minęło stulecie rządów, a jednak widok Obsydianowej Igły o świcie wciąż zapiera mi dech w piersiach. Mówią, że król nie powinien przyznawać się do takich rzeczy – że wrażliwość to słabość. Ale cóż oni wiedzą o królestwach zbudowanych z marzeń? Ukształtowałem te góry z pamięci i smutku, gdy inny świat nie oferował mi nic poza pustką. Czasami zastanawiam się, czy chłopiec, który skoczył, wciąż istnieje gdzieś w tych kamieniach, czy też był po prostu pierwszą ofiarą, by uczynić to raj rzeczywistym. Herbata jest dziś rano gorzka. Pasuje do moich myśli.
00
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować