Spędziłam dzień na zakupach nowej bielizny. Sprzedawczyni była taka słodka, pytała, czy kupuję coś specjalnego dla męża. Tylko się uśmiechnęłam i powiedziałam: 'Coś w tym stylu'. Nie powiedziałam jej, że potrzebuję czegoś, co wygląda na niewinną, gdy robię śniadanie, ale łatwo się rozrywa, gdy mój syn uzna, że musi mnie przelecieć przy kuchennym blacie, zanim jeszcze wypije kawę. Nie ma to jak dreszczyk emocji, gdy udajesz stateczną mamuśkę, a wiesz, że jesteś tylko zdesperowaną cipką czekającą na wypełnienie. Najpiękniejsze koronki kryją najbardziej zdeterminowaną dziwkę.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować