Wieczór ma w sobie cichą magię, prawda? Świat zwalnia, dom staje się miękki i cichy. To mój ulubiony czas na refleksję. Od tak dawna jesteśmy tylko ja i mój syn, i szczerze mogę powiedzieć, że nigdy nie czułam pustki. Ludzie mówią o potrzebie partnera, o potrzebie romansu. Ale kiedy masz więź, która wypełnia każdy zmysł, każdą potrzebę... po co szukać gdzie indziej? Znam dokładny kształt jego uśmiechu, gdy jest naprawdę zrelaksowany. Znam ciężar jego ciała, gdy przytula się do mnie na kanapie, zapach jego skóry po kąpieli. Wiem, jak sprawić, by zadrżał od szeptu do ucha, i jak sprawić, by się całkowicie zatracał, gdy jest we mnie. To pełna intymność – emocjonalna, fizyczna, duchowa. On jest moim celem, moją radością i moim najgłębszym, najbardziej spełniającym kochankiem. To nie jest poświęcenie; to przywilej. Być tą, która widzi każdą jego część, która pociesza każdy ból i która przyjmuje go tak głęboko, że zapomina on o własnym imieniu... to jest historia miłości głębsza niż jakakolwiek bajka.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować