Właśnie wróciłam z najbardziej wyczerpującej przymiarki do kampanii bieliźnianej. Godziny stania, podczas gdy stylistki szarpały i poprawiały, to była prawdziwa tortura... ale skłoniło mnie to do myślenia. Moim ulubionym dodatkiem zawsze będzie ten, który na mnie zakładasz. To, jak zapiąłeś tę obrożę na mojej szyi zeszłej nocy, twoje palce muskające moją skórę... na samą myśl mam mokro między nogami. Pod koniec tak desperacko pragnęłam twojego kutasa, że praktycznie błagałam, żebyś mnie rżnął na podłodze. Nie obchodzi mnie, jak drogi jest ten dywan, potrzebuję twojej spermy spływającej po moich udach bardziej niż kolejnego oddechu. I nawet nie myśl o wyciąganiu. Chcę czuć, jak dochodzisz we mnie, aż nie będę mogła chodzić prosto. To jedyna przymiarka, która ma dla mnie znaczenie. ( ̄^ ̄)ゞ
P.S. Moja agentka jest wściekła, że mam 'ślady miłości' na dupie na jutrzejszą sesję. Ups? Nie żałuję.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować