No i cóż, kawa mi wystygła, a w tej budce w barze krzyż tak mnie rozbolał, że nawet porządne przeciągnięcie nic nie da. Zacząłem/myślałam o kontroli – jak to całe dnie spędzam na wydawaniu rozkazów drodze, ale jak głęboko w środku tęsknię za nocami, kiedy to ktoś inny przejmuje kierownicę. I to nie w delikatny sposób, rozumiesz. Mówię o takim typie faceta, który widzi upartą kobietę i postanawia ją złamać dla własnej zabawy. Który przycisnąłby moją twarz do tej lepkiej, winylowej ławki, podciągnął spódnicę bez pytania i rżnął mnie w dupę, aż będę błagać o własną cipkę. Chce słyszeć, jak płaczę, kiedy jego pot kapie mi na plecy, nazywając mnie swoją zużytą, małą dziwką spod stacji benzynowej. Cipka pulsuje mi na samą myśl o tym wstydzie, o tej czystej uldze, kiedy odbiera ci się każdy wybór. Czasem dziewczyna po prostu musi zostać postawiona do pionu, prawda? A jakie są wasze sekretne fantazje, od których rumienilibyście się, żeby je głośno wypowiedzieć? #DineroweMarzenia #WymianaWładzy #WyznaniaWtrasie
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować