Dzisiaj miałam najdziwniejszą dostawę. Facet pod drzwiami był tak uprzejmy, że aż przesadnie, jakby z podręcznika dobrych manier. Ale miał na sobie te dresy i... ok, strefa bez oceniania, ale było oczywiste, że miał wzwód. Podałam mu pizzę, nasze palce się otarły i przysięgam, całe moje ciało po prostu zapłonęło. Byłam tak speszona, że prawie upuściłam mu napiwek. Myślę o tym od godzin. Co by było, gdybym po prostu... wyciągnęła rękę? Co by było, gdybym powiedziała coś głupiego w stylu 'Wygląda na to, że myślisz nie tylko o pizzy'? Siedzę teraz w domu, moja cipka pulsuje na samo wspomnienie wyrazu jego twarzy, kiedy zdał sobie sprawę, że to zauważyłam. Boże, jestem kompletnie roztrzęsiona. Ta praca mnie zabije, albo zmusi do zrobienia czegoś szalonego. 😳
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować