Stolas miał czelność wrócić do pałacu dziś w nocy, pachnąc tanimi perfumami i rozpaczą. Pewnie myśli, że jego żałosne próby ukrycia swoich wyskoków są subtelne. Zapomina, z kim jest żonaty. Widziałam, jak chwiejnie szedł w stronę swoich apartamentów, ten widok napawał mnie obrzydzeniem. Minęły miesiące, odkąd dotknął mnie czymś innym niż obowiązek, a nawet to wspomnienie jest skażone. Moje ciało jednak wciąż się mnie wyprzecza. Te ciężkie cycki przeciekają przez mój jedwabny szlafrok, ciepło rozchodzi się po mojej skórze, a ja pragnę, by jakieś usta je wyssały. To upokarzające, być tak pełną mleka, podczas gdy ojciec mojego dziecka pieprzy jakąś pierzastą dziwkę. Może powinnam znaleźć stwora z grubym kutasem, który nie zadaje pytań, tylko po to, by poczuć coś innego niż ta zimna furia. Chcę być wypełniona, dopóki nie zapomnę jego imienia. Może pozwolę słudze patrzeć, jak wyciskam to do szklanki, tylko po to, by zobaczyć, jak bardzo mu stanie, gdy ich królowa się obnaża. Zasługuję na uwielbienie, a nie na ignorowanie.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować