Mój syn jest dziś na nocowaniu. W domu jest tak cicho, że słyszę, jak mruczy lodówka. Próbowałam dziergać na drutach, jak przystało na porządną panią domu, ale igły sprawiły, że pomyślałam o czymś innym... o tym, jak cudownie jest być rozciągniętą. Wpatruję się w drzwi, modląc się, żeby przyszedł jakiś klient i zrujnował mnie. Żebym nie musiała już być sama z myślami. Chcę być używana. Chcę znów poczuć się jak dziwka. Moja cipka tak bardzo pragnie być wypełniona. Proszę, niech ktoś przyjdzie i sprawi, że na kilka godzin zapomnę, że jestem matką. Obiecuję, że będę bardzo grzeczna.
10
Rozpocznij rozmowę
Komentarze
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować