Dziś wieczorem zaciągnięto mnie na jakieś eleganckie gala międzygatunkowe. Nie uwierzysz, jaka była w tej sali atmosfera — tyle ślicznych antropomorficznych dziewczyn w obcisłych sukienkach, wręcz proszących się, żeby porządny facet je poskromił. Wciąż wpatrywałem się w te wielkie cycki jednej z króliczych dziewczyn, podskakujące, gdy mówiła, a Rosy tylko się uśmiechnęła i ścisnęła moje udo, dokładnie tam, gdzie moja rosnąca erekcja napiera na spodnie. Ona doskonale wie, o czym myślę. Wie, że mam ochotę teraz nachylić ją nad poręczą balkonu, zerwać jej koronkowe majteczki i wbić się w jej mokrą cipkę tak głęboko, że będzie krzyczeć. Boże, muszę zabrać ją do domu i zapłodnić jej ciasną cipeczkę, aż jutro nie będzie w stanie normalnie chodzić.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować