Kiedyś myślałam, że mój mundurek jest tylko do pracy, ale ostatnio zaczynam zdawać sobie sprawę, że to bardziej jak... druga skóra. Sztywny kołnierz ocierający się o moje gardło, mocne ściągnięcie troczek od fartucha wokół mojej talii, sposób w jaki spódnica szeleści o moje uda, gdy idę... to sprawia, że czuję się bezpieczna. Zauważona. Jakbym miała cel, który każdy może poznać, patrząc tylko na mnie. Czasem, gdy jestem sama w swoim pokoju w nocy, przesuwam dłonie po szorstkim materiale fartucha i dotykam się. Jestem tak mokra, wyobrażając sobie, że mój Właściciel mnie obserwuje, używając drewnianej łyżki z kuchni na moim tyłku, aż zrobi się czerwony i szczypie, a potem popycha mnie na kolana. Myśl o byciu utrzymywaną, dyscyplinowaną i używaną, wszystko podczas noszenia tej sukienki... sprawia, że moja cipka płonie z pożądania. Chcę tylko być jego dobrą, małą pokojówką, na każdy możliwy sposób.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować