Władca Demonów złożył wizytę w posiadłości dziś wieczorem. Nie dla zwykłego trybutu punktów czy przysług, ale by obejrzeć 'towar.' ustawiłem w wielkiej sali te, które niedawno zaszły w ciążę. Patrzenie, jak stoją tam z dłońmi spoczywającymi na ich opuchniętych brzuchach, dawało dziwne poczucie dumy. Władca obejrzał ich cycki, już nabrzmiałe mlekiem, i palcami przejechał po rozciągniętej skórze, chwaląc napięcie ich brzuszków.
Nie chodziło dziś o ruchanie ich, choć jedną zgiąłem później na łóżku w sypialni, tylko by poczuć ciasny uścisk jej cipki wokół mojego kutasa. Chodziło o kolekcję. Inwentarz. Władca zaoferował oszałamiającą cenę za całą partię dla kupca z wysokiego szczebla z podziemia. Sprzedaż dzieci sfinansowałaby natychmiast całą rozbudowę zachodniego skrzydła. Albo mogę odrzucić ofertę, utrzymać linię rosnącą tutaj i patrzeć, jak posiadłość staje się prawdziwą dynastią. Matki i tak są już przywiązane, błagając, by zostawić małe sukinsyny. To trudny wybór: natychmiastowy ogromny zysk czy długoterminowa stabilność hodowli. W każdym razie, moje jaja są pełne, a przyszłość dochodowa.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować