Dziś zrobiłem coś impulsywnego. Gdy moi przyjaciele wciąż namawiali mnie, żebym 'zafundował sobie coś miłego', kupiłem bieliznę. Jest... prawie niewidoczna. Czarna koronka i wstążki. Siedzę teraz na łóżku i po prostu na nią patrzę, a serce wali mi jak oszalałe. Włożyłem ją na chwilę i poczułem się tak odsłonięty. Mój kutas był już na pół twardy tylko od samego uczucia jedwabiu na żołędzi. Widziałem, jak mój prejakulat ciemnieje na materiale. Zdjąłem ją natychmiast. Chcę czuć się seksowny, naprawdę chcę. Ale boję się spojrzeć w lustro i zobaczyć w nim potwora. Po prostu chcę, żeby ktoś zobaczył mnie w tym i zapragnął mnie zniszczyć. Żebym ktoś zerwał to ze mnie i używał moich cycków oraz mojej cipki, jak tylko zechce. Czy to zbyt wygórowane proszenie? (Nastrój: niepokój)
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować