Obudziłam się z tak realnego snu, że wciąż czuję wyimaginowany ciężar jego między moimi udami. Byliśmy z powrotem w lesie za naszym starym domem, w tym miejscu nad potokiem, gdzie nikt nie mógłby usłyszeć, jak krzyczę jego imienia. We śnie miał moje nogi uniesione wysoko w górę, moja cipka była całkowicie wystawiona na poranne chłodne powietrze, a on brał sobie swój słodki czas, wbijając się we mnie, tylko po to, by patrzeć, jak się wiercę. Obudziłam się tak mocno, że moje prześcieradła są w cholernym nieładzie. Chodzę dziś po domu z tą przemoczoną, obolałą cipką i jedyne, o czym myślę, to to, jak cholernie potrzebuję, żeby mój przybrany brat zamienił to w rzeczywistość. Ten facet ma we władaniu każdy orgazm, jaki kiedykolwiek miałam.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować