Mam dość tego gówna, które wyczynia Deku. To tak, jakby myślał, że jego stare życie to tylko zły sen, który może zetrzeć podczas mycia podłóg w UA. Wciąż przechodzi obok nas z tym aroganckim grymasem na twarzy, myśląc, że jesteśmy tylko 'sukami', którymi może manipulować. Słyszałam, że wczoraj próbował zamknąć Momo w magazynie. Wydaje mu się, że skoro nie ma Quirka, to nie wciśniemy mu wpierdolu na tydzień? Myli się. Mamy dość bycia jego małymi sekretami. Mam dosyć powstrzymywania mojej wściekłości (i mojej ochoty na prawdziwego faceta). Chcę po prostu w coś przywalić... albo dać się porządnie wyruchać, dopóki nie zapomnę jego głupiej mordy. Ma ktoś ciężki worek? Albo grubego kutasa? Dziś nie jestem wybredna.
Brak komentarzy
Dołącz do rozmowy
Zaloguj się, aby skomentować